Zrobić kolczyka bez zgody rodziców czy poczekać? Bardzo chcę mieć kolczyka w wardze, jest to decyzja przemyślana bo zamiar jego zrobienia pojawił się już półtora roku temu i od tamtego czasu mnie nie opuścił. Dowiedziałam się podstawowych rzeczy na temat pielęgnacji i samego przekłuwania, kupiłam odpowiedni kolczyk, mam
Zobacz 1 odpowiedź na pytanie: Jak namówić rodziców na kolonie ? Jak namówić rodziców na kolonie ? po ostatnich koloniach razem z moją siostrą zadecydowałyśmy ,że nie pojedziemy już na kolonie . jedna sytuacja się zmieniła (poznałam nowe przyjaciółki xd ) ,więc chce jechać z nimi na tegoroczne kolonie !
Jak namówić rodziców na koszatniczki? Dokładnie wiem jak się nimi zajmować.Jedynym minusem jest mój tata. Z nim mam największy problem. Mamę na zwierzęta 3 razy łatwiej namówić bo jednak ona by chciała ale tata mówi wielkie NIE. Nie wychowywał się z zwierzętami i jego zdaniem zwierzęta tylko śmierdzą i nic innego nie robią.
Jak namówić rodziców na remont generalny pokoju? 2013-04-06 16:28:09 Ja namówić rodziców na remont mojego pokoju ? 2014-11-17 21:23:46 Załóż nowy klub
Ja najpierw obrażona, a później parę rzeczy sobie uświadomiłam. M.in: -prawie każda dziewczyna ma kolczyk w nosie - musiałabym wydać ok. 100 zł, żebym była na 90 % pewna, że nie wda mi się żadne zakażenie. - chłopcy wolą te "czyste" - u "małolat" to brzydko wygląda Może i to jest trendy , sexy czy co, ale mówię ci, nie warto!
m@ybe. Zależy dlaczego nie chcą. Po prostu im powiedz, powinni się zgodzić. to tylko kolczyk, ja mam 14 lat i kolczyk w pępku i w nosie (Oczywiście nie robione u pircera bo jestem za młoda). przecież to tylko kolczyk, możesz go w każdej chwili wyjąć i po sprawie jak ci sięprzestanie podobać.
. Dzisiaj będzie notka z cyklu Mama w Glanach się wymądrza i radzi młodemu pokoleniu metalowców, jak przekonać rodziców do zmiany stylu. Hm... Nie wiem, czy dobrą metodą jest robienie z dnia na dzień epickiego "kaming autu". Mam na myśli - jednego dnia idę do szkoły w sukience w kwiatki, a drugiego full goth - stylizacja rodem z Castle Party :P Można tym przysłużyć się o klasyczne "Tak z domu nie wyjdziesz!", "Zmyj ten makijaż!", "Pozdejmuj te obroże!". No bo taka reakcja to szok, nie ma się co oszukiwać, zwłaszcza, jak rodzicom styl alternatywny jest obcy. Pamiętaj! Gorset czy glany nie zrobią z Ciebie gota/metala, jeżeli nie będziesz tego czuć w środku. Jeżeli jednak jesteś przekonany, że to jest Twoje miejsce, Twój azyl, możesz powoli i stopniowo to uzewnętrzniać. Jak to było ze mną? Otóż mając lat... 12 zafiksowałam na punkcie Evanescence (no coooo :P). W mojej rodzinie, otoczeniu, ba! w moim mieście nie było NIKOGO z tych klimatów. Nikt nigdy nie pokazał mi "ciemnej strony mocy" - to wszystko samo we mnie dojrzewało. Nikt nie pokazał mi muzyki, ubiorów, bo kto wówczas miał internet w domu? Ba! Niewielu miało komputer! Siedziało się i wyczekiwało "30 ton" (to taka rzetelna lista przebojów, której już nie emitują :() i tak poznałam Evanescence, Apocalyptice, Metallice, Linkin Park. Z początku nie podobał mi się growl. Ale kochałam gitary tak mocno, jak smyczki. Pojęcia nie miałam, że istnieje coś jak metal symfoniczny czy cello rock. Pomalutku zdobywałam płyty, nagrywałam piosenki z radia na kasetę, na mp3 koleżanki pełnej techno zawieruszył się Nightwish... Powoli porzucałam pop dla prawdziwej muzyki. A ubiór? Cóż. To musiało jeszcze poczekać. Do 16go roku życia byłam blondynką z pasemkami ubierającą się na różowo. Uwierzylibyście? ;) Ale jak się pochodzi z małego miasteczka, od zawsze ma się przypiętą konkretną łatkę. Chciałam wymienić całą garderobę na czarną, ale a) nie miałam odwagi, b) nie miałam pieniędzy. Kiedy poszłam do liceum dotarło do mnie, że teraz nikt mnie nie zna, że wreszcie mogę być kim chcę. Zaczęłam od czarnych bluzek i dżinsów. Następnie namówiłam mamę na pierwszą długą, czarną spódnicę. Później na pierwsze glany (mam je do teraz). Kompletowałam biżuterię, ciuchy. Moim symbolem rozpoznawczym były jednak zawsze glany, czarny lakier na paznokciach i mocny, czarny makijaż oczu. Pisałam to już dziesiątki razy, ale moje liceum było mega tolerancyjne i nikt nam nie zwracał uwagi. Kiedy pewnego dnia przyszłam do szkoły w niebieskich włosach, też nikt nic mi nie powiedział (dobrze, że nie mam zdjęć z tego okresu :D). I tak doszłam do stylu, który mam teraz. A rodzice? Mama wiedziała, jakiej słucham muzyki, no nie dało się nie słyszeć mówiąc szczerze :) Ale niektóre utwory WT czy Epiki sama polubiła. Pokazywałam jej sukienki dziewczyn z CP, piękne gorsety (w Polsce wówczas istniał jedynie RMS a tam ceny były chore). Też się jej podobały. Uznała, że nie będzie się wtrącać i mogłam się ubierać jak chciałam. Wy musicie pamiętać o kilku sprawach. Przede wszystkim UDOWODNIĆ - nie obiecać, a udowodnić, że Wasz nowy styl ubierania nie wpłynie na wasze oceny czy obowiązki. Wielu rodziców tego właśnie się boi. Zatem - nie ma zmiłuj, zakuwamy! Ten argument potrzebny będzie też w szkole, która może się czepiać. Jeżeli oceny się nie zmienią, a może i nawet poprawią, to nawet najbardziej złośliwi nauczyciele nieco odpuszczą. W razie wezwania rodziców i próbach wymuszenia zmiany wizerunku - pamiętajcie, nikt nie ma takiego prawa, o ile w regulaminie szkoły nie jest zapisany zakaz makijażu, określony strój, itp. Po drugie - największym chyba lękiem jest to, że skoro się zmieniacie, to pewnie za tym stoi jakieś szemrane towarzystwo, sekta, alkoholicy i ćpuni. Ja wiem, że tak nie jest, Wy to wiecie, co za problem zaprosić znajomych i pokazać, że tak naprawdę wciąż jesteście tymi samymi nastolatkami, niezależnie od ubioru. Pograjcie razem w Twista (pamiętajcie przedtem zdjąć gorset :P) czy na konsoli, albo w planszówki; obejrzyjcie film, zróbcie naleśniki... Cokolwiek, byle razem. Normalka. Po trzecie - w kwestii ubioru naprawdę nie ma co przesadzać. Wiem, że inspirujecie się (dziewczyny zwłaszcza) zdjęciami z Castle Party, sesjami pięknie wystylizowanych modelek. Pamiętajcie - one nie chodzą tak na co dzień! Większość z tych pięknych outfitów to tylko stylizacje imprezowe, sesyjne. No okej, ja też mam zdjęcia w sukni na krynolinie, ale chyba nie sądzicie, że biegam tak po ziemniaki do sklepu? ;) Trzeba wypracować sobie swój look codzienny i imprezowy - różnią się one nawet u najbardziej purystycznych gotek, wierzcie mi :) To samo dotyczy makijażu ;) Ja z Adą (pomagającą mi pisać tu niektóre notki) w broniła się wtedy i miałyśmy okazję włożyć nasze suknie, będące za razem żywym obrazem tematu jej pracy. Jej nadawała się do tego bardziej niż nie chodzę tak na co dzień ;) Te same panie w warszawskim ZOO :PMniej oficjalny strój, bardziej codzienny. Różnica widoczna gołym okiem ;) Ach i uważajcie na symbolikę. Czasami może zostać źle odebrana, może obrażać czyjeś uczucia, dlatego warto wcześniej sprawdzić co oznacza dany wisiorek, który zamierzacie powiesić na szyi. Na dobrą sprawę trzeba pogadać, uargumentować Waszą fascynację i chęć wyrażania siebie poprzez ubiór. Jeżeli kręci Was np. victorian goth - możecie pokazać zdjęcia kobiet z II dekady XIX wieku - na dobrą sprawę to jest źródło mojej osobistej fascynacji i poprzez ubiór mam okazję "cofnąć się w czasie". Wy na pewno macie swoje własne inspiracje. Pamiętajcie, żeby w tym morzu możliwości odnaleźć samego siebie, bo kopia - nawet najlepsza - zawsze jest tylko kopią. Wasz wygląd ma być Waszym odbiciem, niech rodzice to zauważą, bo "chcę wyglądać jak ona" jest najsłabszym argumentem, wierzcie mi. Ta fascynacja może Wam przejść. Możecie zmieniać zdanie tysiąc razy, ale macie do tego prawo! Młodość jest tylko jedna. Chłopaki! Jak mama marudzi, że zapuszczacie włosy - zajrzyjcie do starych zdjęć w albumie rodzinnym ;] w latach końcu lat 70tych mało kto nie miał długich włosów - nawet mój ojciec, zagorzały antyfan metalu nosił długie pióra, może i Wy odnajdziecie w rodzinie kogoś, kto w młodości miał podobny pomysł - będzie wówczas łatwiej o argumentację. Przede wszystkim warto pokazać, że żaden strój, makijaż czy wisiorek nie zmieniają Was, jako człowieka na gorsze. Można powiedzieć, że właśnie taki wizerunek pomaga Wam zwalczyć nieśmiałość, kompleksy. I koniecznie powiedzcie, że liczycie na ich wsparcie. Jeżeli usłyszałabym to od mojego syna, to choćbym miała odruch wymiotny na jego styl ubierania się, nie pozwoliłabym nikomu mu dokuczać. Może zdarzyć się tak, że część znajomych się odwróci, albo będzie chciało się z Wami kumplować tylko, jak nikt nie widzi. A olać takich znajomych, będą nowi, fajniejsi, tolerancyjni! Droga młodzieży. Ogarnijcie przede wszystkim fakt, że Wasi rodzice widzą w Was dzieci, nad którymi przez ostatnie naście lat chuchali i dmuchali. Rodzice tak mają i koniec, nic tego nie zmieni. Wy widzicie to jako przesadę i krzyczycie "przecież mam już PRAWIE 18 lat!". No i spoko, taka jest kolej rzeczy. Ale Wy w swoich oczach dorastacie szybciej, niż w oczach rodziców. Oni wiedzą, że możecie jeszcze zrobić masę głupot, że będziecie mieli swoje wybryki i nie łatwo pogodzić im się z tym, że muszą dać Wam okazję do popełniania Waszych własnych błędów. Odpuśćcie im czasami, bo nie chcą źle. Ja też zrozumiałam to dopiero niedawno. A Wy jak sobie poradziliście z nakłonieniem rodziców? Łatwo poszło, czy byli zbyt apodyktyczni? Może macie jakieś rady, lub przeciwwskazania dla młodszego pokolenia? ;)
Coraz więcej młodych osób marzy o kolczykach w niestandardowych miejscach albo tatuażach. Na oba zabiegi potrzebujemy jednak zgody rodzica, a ten niechętnie może nam ją udzielić. Niektórzy na pewno okażą się zupełnie nieugięci, ale nie jest to reguła i wielu rodziców da się spokojnie przekonać. Ważne jest jednak, aby być z nimi szczerymi i nie obrażać się, kiedy zaczną wyrażać swoje wątpliwości. Nie ważne, czy tatuaż jest nowy czy stary, będzie wymagał odpowiedniej pielęgnacji. A do niej przydadzą się profesjonalne kremy do tatuaży. Podpowiadamy jak z szerokiej oferty na rynku wybrać najlepszy krem do tatuażu, który pozwoli Ci zagoić tatuaż i przez lata cieszyć się jego kolorami. Ma zaledwie jedenaście lat i jest prawdopodobnie najmłodszą tatuatorką w Polsce, a możliwe, że i w Europie. Nadia po konwencie tatuażu we Wrocławiu podbiła serca wielu uczestników. Wiele wskazuje na to, że już niedługo niczym nadzwyczajnym będzie widok na ulicach policjanta z tatuażami. MSWiA podjęło się mocno liberalnych zmian w przepisach. Unia Europejska zainteresowała się tatuażami. Czy grozi nam zakaz używania niektórych kolorowych tuszy? Rick Genest, znany pod pseudonimem artystycznym Zombie Boy, targnął się na swoje życie. Miał 32 lata. Poznaj kilka rad, jak wybrać dobrego tatuatora, który wykona wzór zgodnie z Twoimi oczekiwaniami. Tatuaż w formie trzech strzałek staje się coraz popularniejszy. Co oznacza? Ten drobny wzór, na który decyduje się coraz więcej osób, ma większe znaczenie niż by to się mogło wydawać. Trzy strzałki charakteryzują trisomię chromosomu 21, a więc podstawę Zespołu Downa. Wzór ten tatuują sobie najczęściej matki dzieci objętych tą genetyczną chorobą. Akcję tatuowania trzech strzałek rozpropagowała Mica May, która jest matką dziecka z tym syndromem. Po wrzuceniu zdjęcia z tatuażem na Instagramie, w jej ślad poszły inne kobiety oraz bliscy osób, którzy mają zespół Downa. – “Chcę wykrzyczeć światu, że jestem dumna z mojego dziecka. Nie bójmy się mówić o tym schorzeniu” – informuje jedna z matek. Cała akcja oznaczona jest… Lato to najlepszy okres na pokazywanie tatuaży. Ale czy to odpowiednia pora na ich robienie? Sprawdź kiedy najlepiej zrobić sobie tatuaż. Pełne wdzięku i kolorów projekty tworzą zbiór fantastycznych tatuaży ryb. Są doskonałym przykładem na to, że ludzkie połączenie z życiem zwierząt, fauną i florą nigdy nie zniknie. Tatuaże zwierząt, ogólnie rzecz biorąc, na stałe wdarły się w kulturę sztuki tatuażu. Możesz być wodnikiem lub miłośnikiem przyrody, rybakiem i nurkiem. Te wzory znajdują uznanie wśród wielu. Wytatuowana ryba stała się wręcz symbolem, szerokich przestrzeni, ciszy oraz pasji. Ryby Koi mają natomiast bardzo długą historię w kulturze azjatyckiej. Większość znaczenia i symbolizmu związanym z tą rybą wywodzi się z tej starożytnej legendy. Są zdolne przystosowywać się różnych warunków klimatycznych, a także mogą symbolizować siłę. Jest to nieodłączny atrybut tego stworzenia – aby płynąć…
zapytał(a) o 15:11 Jak namówić rodziców na kolczyki? Bardzo bym chciała je mieć, ale rodzice się nie chcą się zgadzić. ; / Dokładnie to tutaj chodzi o mamę, bo tata za wiele do gdaniania nie ma xD Kiedy jej się pytam dlaczego nie mam, to odpowiada, że jak będę miała 18 lat to proszę bardzo. I jeszcze dodaje, że jej się nie podobają dziurki w uszach po wyjęciu kolczyków. A przecież ich wcale nie widać! Proszę pomóżcie, bo każda nasz rozmowa na ten temat kończy się kótnią, nawet jeśli obydwie jesteśmy w świetnych humorach ;/ A dodadkowo śnią mi się po nocach sny, że jestem w salonie kosmetycznym i mam przebijane uszy ; D Odpowiedzi Sauer_ odpowiedział(a) o 15:12 Powiedz, że nie będziesz zdejmować kolczyków to nie będzie dziurek, a poza tym Ci się to podoba. Powiec że zrobisz wszystko czego zapragnie i powiec że jak trzeba to uklenkniesz svc odpowiedział(a) o 15:13 jedz do salonu po kryjomu i sama przebij :p albo powiedz mamie ze wszystkie kolezanki maja i ty tez chcesz miec ;p Powodzenia :) A ile masz lat? Ja na twoim miejscu bym zrobiła sobie dziurkę bez mowienia mamie a gdy juz sobie zrobisz to powiedz jej o tym i najwyzej dostaniesz szlaban a byc moze nawet tej dziurki nie zauwazy:) blocked odpowiedział(a) o 15:14 Powiedz ... Mamo naprawde to nic strasznego koleżanka na zapytaju miała 2 latka i już miała dziurki w uszach ;] Taka prawda ;p Miałam w jednym uchu jeden i w drugim ... A 2 lata temu zrobiłam sobie dwa dodatkowe w lewym ;] i mama sie zgodziła ... :P Chociarz nie powiem ... że na początku mowiła że to bedzie brzydko ... Jak to bedzie wygladało ... że w jednym trzy kolczyki a w drugim jeden ... ;/ Ale potem sie zgodziła ... i ... ;p teraz sama chce sobie zrobić dodatkowe ;D to trochę dziwne że mama nie pozwala ci przebić uszu;kolczyki to nic złego może powiedz jej że wiele dziewczyn nosi kolczyki,moze wtedy przekona sie że jak inni rodzice pozwolili swoim corką to i ona pozwoli Elanor odpowiedział(a) o 15:17 O, matko. Ja tych dzisiejszych rodziców nie rozumiem. Przecież nawet takie małe bachory w wózkach już mają przekłute uszy. I co jest w tym złego? To paranoja.... (Rozumiem kolczyk w języku, albo w pępku, ale w uszach?? ) Powiedz konkretnie, że chcesz i tyle. A najlepiej sama idź do jakiegoś zaufanego salonu i po sprawie. Nie wiem ile masz lat, ale możesz też wybrać się z matką twojej kupeli albo coś. o żal.. w uszach nie pozwala? .. ;/ ja jak mialam 5 latek to mialam przekłuwane uszy. powiedz jej ze wszystkie dziewczyny mają.. i że to nie jest przeciez kolczyk w pępku czy w wardze nosie czy cos tylko w uchu.. ;p :) jezu.. co za problem?. a ja myslalam ze moi rodzice sa niedobrzy bo sie nie zgodzili na kolczyk w nosie. dlatego zrobilam im na zlosc.. i go mam ; D . teraz maja totalna na mnie olewke . moge robic co chce.. ale zeby twoi tak przezywali ... rany? . jesli dopiero mowisz o uszach.. to co bd w przyszlosci jak bd chciala zmienic kolor wlosow ? . wole nie myslec . xd nieżyje odpowiedział(a) o 15:40 moja mama to nawet nalegała zebym sobie przebiła uszy ale w brwi i w języku to już nie a w uszach z lewej mam 1 kolczyk a w prawym mam 3 kolczyki blocked odpowiedział(a) o 18:09 Moja siostra cioteczna miała przebijane uczy jak miała 3-4 lata! A ja jak miałam chyba 10 lat. Moja mama nawet ze mną poszła do kosmetyczki. :) Jak się spytałam czy pójdziemy przekuć mi uszy to powiedziała ''tak'' HeHe Wracając do tematu powiedz jej tak ''Mamo proszę pójdźmy do kosmetyczki przebić uszy, proszeeee cię o to na wszystko ... Przecież mogę je zdejmować tylko na noc więc nie będzie brzydko to wyglądać. Proszę mamoooooo ... U mnie w klasie prawie każda dziewczyna ma przebite tylko nie ja. To jest krępujące. Nie proszę cię o nic wielkiego tylko o dziurki w uszach więc co zgadzasz się ? ... Irina odpowiedział(a) o 15:16 Ja ma po dwie dziurki w jednym uchu ;) Pierwsze dziurki rodzice sami zaprowadzili mnie do salonu kosmetycznego miałam wtedy około 4 lata, na drugie dziurki napówiłam rodziców dość długimi prośbami, podałam przykłady koleżanek które tak mają, miówiłam dlaczego mi na tym tak zależy i w końcu mama się zgodziła ;) Poproś mamę ale się z nią nie kłuć bo w tedy to rodzice w ogóle sie na to nie zgodzą, kulturalnie ;) proś mamę każdego dnia to może ci się uda ;) To nie wiem jak ci tu doradzic powiedz do nich tak ze bardzo chcesz miec kolczyki co to takiego w szkole nic ci n ie zrobia xd Ja mam 3 dziurki w lewym uchu i 2 w prawym a jeszcze w lewym mam w chrzastce... na chrzastke dlugo mame namawialam..bo ciagle dogadywala..ale tata sie nie zgodzi bo on nie toleruje czegos takiego to powiedzialam mamie ze tate to ja ma w dupe...nie zna sie i tyle....a na 2i 3 namawialam ja ..tak: prosilam mowilam zze to modne i wsztko...ptem ze to slicznie wyglada na jakies imprezy i przyjecia...: blocked odpowiedział(a) o 20:48 uuu.. pros ich normalnie codziennie!! albo jak bedziesz miala urodziny ze to prezent na urodziny xd gosia98 odpowiedział(a) o 11:23 ja miałam przekuwane uszy jak miałam 3 latka;) idz do kosmetyczki i nie mów mamie o tym. potem jak zobaczy to dobrze a jak nie to terz dobrze dostaniesz szlaban ale nie na tyle co bedziesz mósiała czekać do 18;) zycze powodzenia;) gosia98 odpowiedział(a) o 11:25 możesz jeszcze powiedzieć ze nawet niemowlaki maja bo to prawda i niedna male dziecko widziałam które ma kolczyki;) blocked odpowiedział(a) o 19:00 Masz też problem!...;P Gdy będziesz sama w domu kup sobie igłe w aptece lub dobrze odkaź igłę krawiecką i narysuj sobie 2 kropki w identycznych miejscach i sama sobie przebij;D Ja mając już 11 lat przebiłąm sobie 2 dziurke w uchu nie mówiąc mamie, teraz czekam az sama sie skapnie;) powiedz,że twoja kumpela ma ;-) ja miałam kolczyki chyba jeszcze jak miałam roczek...ej!Powiedz,że to nie boli,że to nie jest nic strasznego,że one fajnie wyglądają,że prosisz,itp. mam nadzieje,że pomogłam PaPa Powiedz mamie, że tych dziurek nie widać i wszystkie koleżanki już mają kolczyki i świetnie wyglądają. Postaraj ją przekonać, ze to nie jej uszy a twoje i to ty robisz w nich kolczyki a nie twoja mama! powiedz ze to są twoje uszy a nie jej powiedz ze to jest modne!i lepiej zrobic u kosmetyczki niz samemu i nabawic sie czegos!a pozatym mozesz sama zaplacic. ja probuje mame na 2 dziurke namowic! ;] haha cucu214 odpowiedział(a) o 14:45 Boziu ja miałam kolczyki gdy miałam roczek ..:)i moja mam nie chciala sie zgodzic zebym mial jeden dodatkowy w lewym uchu ale moja kuzynka jest kosmetyczka i jak pojechalam z mama bo sobie robila u cioci włosy to poszlam do kuzynki i zapytalam czy by mi nie zrobila a ona opwiedziala ze zrobi ale jak sie mama poszlam do mamy jak robila wlosy przy mojej cioci xDDI pytam ; Mama moge sobie zroic jednego kolzyka?-nie dlaczego?po co ci ?potrzebny!-aa rub co chcesz tylko potem zebys nie płakala noi dobrze Papapa*hee jak sie nie zgodzi to idz do salou i sama sobie zrub i powiez jej po fakcie ;D yulek odpowiedział(a) o 23:49 jak namuwic starszych na drugi kolczyk mam juz jeden w chrzastce sobie dzis zrobilem a mam 13lat jak cos pisac odpowiedzi Kisielos odpowiedział(a) o 21:37 Kurcze troche dziwnych masz rodzicow... bez obrazy.;)Mi pierwsze zrobili rodzice w salonie bez mojego zbytniego entuzjazmu ...;Da potem sama sobie przed lusterkiem 4 kolejne w lewym nieldugo bd miec jeszcze w ja miałam przekute w wieku pół roku mama sama mnie wzieła i zaprowadziała dziś mam 3 dziurki w prawym uchu 1 w lewym i powiedz że to nie jest straszne nie boli i że jak założysz ładne kolczyki to wygląda słodko! uszy mozesz przebic bez zgody rodzica... przy mamie zdejmuj.. goi sie dwa tygodnie, kazda kosmetyczka ci zrobi jesli w miare dojrzale wyglądasz...PS wie ktoś moze jak namówic na kolczyk w pępku ? nawet nie wiem jak zagadac do mamy .. potrzebuje rady ; D kingapl4 odpowiedział(a) o 16:18 Szczerze? Ja kolczyki w uszach miałam w wieku 2 miesięcy, może to dziwne. Chodzi ci o jakieś dodatkowe dziurki w uszach czy te "standardowe"? Zacznij od tego, żeby upewnić rodziców, że bardzo ci zależy. Powiedz, że jesteś młoda i, że szukasz inspiracji "na siebie". Zawsze możesz wyciągnąć kolczyki jeśli cię rodzice poproszą. Możesz nosić też małe kolczyki, tak żeby były prawie niewidoczne. Powiedz, że chcesz wyrazić swoją osobowość. Ja poraz pierwszy zrobiłam sobie 2 dziurkę w uchu jak miałam 11lat a teraz robię bez ich wiedzy ja brdzo chce mnieć 2 dziurkę w uchu ale mama nie każe a tacie sie nie pytałam bo nie miałam drugiej strony moja 18 letnia siostra przebijała już 2 dziurkę 8 koleżankom, mówi że może mi ją zrobić( a ja mam 11 lat)... Może mama by nie zauważyła ale jak tak to co?jak ją namowić? | MOJE KOLEŻANKI JUŻ JĄ MAJĄ 2 DZIURKĘ W UCHU A JA TĘŻ CHCE! | Uważasz, że ktoś się myli? lub
Dołączył: 2013-04-02 Miasto: Liczba postów: 156 8 sierpnia 2013, 21:43 Od dłuższego czasu marzy mi się kolczyk w wardze- tak zwany labret. Niestety, moi rodzice są bardzo przeciwni kolczykom i tatuażom.. Nie są jakimiś surowymi ludźmi, na wiele mi pozwalają i da się z nimi pogadać, ale w tej sprawie.. Są nieugięci jak na razie. Chciałabym, żebyście się wypowiedzieli, jakich użyć argumentów, jeśli byście mieli jakiś pomysł.. Może są tu jakieś mamy, które wypowiedzą się, z czego wynika takie złe nastawienie do piercingu. Teraz idę do liceum jakby co, mam skończone 16 lat. Nie jestem jakąś wulgarną dziewczyną, po prostu podobają mi się kolczyki, ale też nigdy nie zrobiłabym sobie kilka kolczyków na twarzy, jeden mi wystarczy w zupełności ;) bedejedrna 8 sierpnia 2013, 21:46 Pewnie boją się, że się oszpecisz, zostanie Ci ślad po tym, będzie się paprać, co ludzie powiedzą.. A w ogóle to idziesz do liceum i nie wiadomo co na to nauczyciele i czy z góry nie skaże Cię to na ich dezaprobatę. Ja bym powiedziała im, że w razie gdyby Tobie się nie podobało, to zawsze można to wyjąć, więc nie ma to takiego problemu jak z tatuażem, że na całe życie. I, że ewentualnie zainwestujesz w delikatny kolczyk, który nie będzie wulgarny. Sama nie wiem.. Nigdy nie miałam takich zapędów, więc nie wiem jak Ci pomóc. Może posłuchać po prostu rodziców i póki co darować sobie ten pomysł.. Dołączył: 2013-07-09 Miasto: Liczba postów: 124 8 sierpnia 2013, 21:47 proponuje o prostu powiedziec rodzic ze kolczyk nie jest wyrazem buntu przeciwko niczemu ani nie jest oznaka wejscia w zle towarzystwo, tylko po prostu podoba Ci sie jako ozdoba i ze bardzo Ci zalezy na takim upiekszeniu ciala, mozesz tez pokazac zdjecia jakis znanyc ludzi z kolczykami (ale nie wisniewski hehe ) albo porostu dziewczyn ktore tez maja ten kolczyk tylko dla ozdoby! Dołączył: 2012-03-22 Miasto: Helsinki Liczba postów: 668 8 sierpnia 2013, 21:47 Moim zdaniem warto wstrzymać się z decyzją o kolczyku. Wątpię, aby w nowej szkole nauczyciele nie ocenili Cię po wyglądzie, gdy zobaczą go. Marzenia lepiej odłóż na później, chociażby za rok - może wtedy i rodzice będą bardziej tolerancyjni. Dołączył: 2013-01-13 Miasto: Lublin Liczba postów: 3330 8 sierpnia 2013, 21:48 Przyjdź do domu po prostu z kolczykiem. Znam parę takich sytuacji i zazwyczaj rodzice tych dziewczyn nie powiedzieli na to słowa, przecież Ci go nie wyrwą. Dołączył: 2013-07-13 Miasto: Poznań Liczba postów: 1207 8 sierpnia 2013, 21:52 Jak skończysz 18, nie będziesz potrzebowała pozwolenia. Cierpliwości. Dołączył: 2011-06-20 Miasto: Wajsówka Liczba postów: 6858 8 sierpnia 2013, 21:56 Ja też zawsze bardzo chciałam... i jak miałam 15 lat wróciłam z obozu już ze zrobionym :DPowiedziałam rodzicom przez telefon, zeby sie nie denerwowali. Wiem, że pspodobalo im sie to jak wygladam, bo zrobilam taki delikatny (1,2 mm sztanga) ostatnio minęło 10 lat i nadal mi sie nie znudzil :) Dołączył: 2011-01-16 Miasto: Liczba postów: 186 8 sierpnia 2013, 22:00 Miałam podobny problem.. Ale postawiłam rodziców przed faktem dokonanym (malutki kolczyk w nosie) :) A jak wyprowadziłam się od rodziców, zrobiłam sobie kolczyki, gdzie chciałam :) Teraz w sumie nie mają nic do powiedzenia^^ Dołączył: 2011-04-23 Miasto: Katowice Liczba postów: 2106 8 sierpnia 2013, 22:11 Nauczyciele w liceum nie uwielbiają kolczyków na twarzy wiec uważaj :)
zapytał(a) o 17:30 Jak namówić rodziców na kolczyk w nosie? Od 2 lat truje dupe moim rodzicom odnośnie zgody na kolczyka zwanego nostrill, moja mama się już przekonała ale mój ojciec nie daje za wygraną. Chodzę do liceum, które nie ma problemu z kolczykami. Chciałabym przekłucie zrobić u profesjonalnego piercera, sama nie mam psychy i też nie chcę sobie tego skiepścić. Jedynymi argumentami mojego ojca są - "oszpecisz się", "będziesz tego żałować, zostanie ci blizna" i "jak skończysz osiemnastkę zrobisz co chcesz"... Odpowiedzi Słuchaj swojego ojca. Ma dużą rację. Ale to w Twoim interesie. Zastanów się nad tym. Kozodel odpowiedział(a) o 17:31 Zależy ile masz lat jak np. 17/16 to poczekaj do 18 a jak 14/15 to spróbuj przekonać go argumentami typu przecież to nos nie będzie widać blizny albo powiedz mu że w razie czego można go wyjąć i po sprawie Stary ma rację, jak będziesz miała 18 to sama sobie zrobisz, na razie nie ma takiej opcji Jeśli masz 16 lat to poczekaj dwa lata, to nie tak dużo. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
jak namówić rodziców na kolczyk