Piwne legendy #2 – Imperium Prunum. „Mamy wielką przyjemność zaprosić Was na premierę naszego nowego, wyjątkowego piwa – Imperium Prunum, czyli imperialnego porteru bałtyckiego z suską sechlońską! Premiera odbędzie się w Dzień Porteru Bałtyckiego, przybywajcie!” – taki komunikat przeczytali fani browaru Kormoran w 2016 roku.
1,3 rb views, 11 likes, 0 loves, 3 comments, 1 shares, Facebook Watch Videos from Świat Piwa. Beer Shop & Bistro: Mamy kolejnego zwycięzcę z Imperium Prunum! Pub crawling został ukończony. Co prawda
239 views, 6 likes, 3 loves, 0 comments, 0 shares, Facebook Watch Videos from Szynkarnia - local food & multitap: 龍 Podpłomyk Czosnyczek - klasyk, który nigdy nie zawodzi relish pomidorowy z suską
Nieznośny upał jest tak samo uciążliwy dla tych, co siedzą w pracy, są w drodze, czy na urlopie. W taką pogodę jak dziś wydaje się, że orzeźwienie może…
Ślepy test legendarnego już imperialnego portera z suską sechlońską z Browaru Kormoran skonfrontowanego z rynkową odpowiedzią Browaru Jabłonowo. Czym różnią
Showing '2013 Kormoran Imperium Prunum Imperialny Porters Baltycki Z Sauska Sechlonska' search results.
. Imperium Prunum (z Suską Sechlońską)browar: Browar Kormoranzawartość alkoholu: 11,0%ekstrakt: 26° Blgstyl: Porter - Imperial Baltikpojemność: 375mlweb: szkle kolor niemal czarny, widoczne nieznaczne brązowo rubinowe refleksy u podstawy kieliszka. Piana brązowa, niska i generalnie nie trwała. Topnieje nie pozostawiając najmniejszego pierścienia czy choćby bąbelka (sic!).Aromat jest obłędny, bardzo złożony, niejednoznaczny. Są nuty palone ciemnych słodów, nuty wędzone, tutaj pojawia się suszona, wędzona śliwka. Jest gorzka czekolada, ponownie śliwka ale już jako marmolada. Dalej melasa i spalony smaku balans pomiedzy słodyczą (słodowość, melasa, marmolada), goryczką (suszone śliwki, nuty palone) a kwaśnością (marmolada, śliwki) przesunięty właśnie w stronę tej idealnie ułożony. Wysycenie niskie. Ciało pełne, wysokie. Tekstura, miękka, aksamitna. Posmak długi, wędzony, Imperium Prubum to coś więcej niż Imperialny Porter Bałtycki, to 4,5/5
Najpierw kooperacyjnie uwarzony w Danii przez ekipy Amagera i Pracowni Piwa porter bałtycki z trawą żubrówką (turówką wonną). Porter nazwany na cześć hetmana Stefana pierwsza warka najlepszego porteru bałtyckiego na świecie, Imperium Prunum, czyli porter bałtycki z śliwką suską sechlońską z browaru nie będę się rozwodził. Tylko najkonkretniejsze ten... Ahtung! Torpedo los!The Red Hetman- Porter Bałtycki z trawą żubrówką- Amager & Pracownia Piwa Etykieta rewelacyjna, historia na etykiecie w szkle czarne, nieprzejrzyste, jasna, beżowa, drobniuteńka piana. Bardzo elegancko się prezentuje. Aromat:Bardzo, bardzo słodki zapach, dużo czekolady, a do tego śmietankowy krem i nutka orzechów. Bardzo specyficzny, niespotykany aromat, bardzo mocno kojarzący się z ciasteczkami z kremem i dużo słodyczy, dużo czekolady, potężna ilość śmietankowego kremu z orzechami. Nie jestem w stanie do końca opisać tego aromatu, jest zbyt niespotykany, najbardziej mi się kojarzy z takimi ciasteczkami zwanymi "orzeszki", gdzie opatulone w kruche ciasto mamy słodki krem waniliowo- śmietankowy i właśnie orzechy włoskie, ale jest to też przełamane taką lekką, anyżową nutą. Trawa tutaj zagrała pierwsze pełne piwo (chociaż oczywiście nie tak jak RISY), nisko wysycone, gładkie, i co szczególnie mnie cieszy- doskonale ukryty alkohol, czego się obawiałem, bo Amager chciał to piwo dosyć szybko piwo, słodkie, gładkie, deserowe, przyjemne. Rodzince całej jednogłośnie wszystkim zwariowałem przez dodatek żubrówki, spodziewałem się może delikatnej nuty anyżu, a dostałem aromat tak słodki, pokręcony, śmietankowo- orzechowy, że przez całą degustację wwąchiwałem się w tą jedną nutę. Genialny, piękny porter bałtycki, może nie klasyczny, ale na pewno jeden z najlepszych. Brawo dla Amagera i dla drogą, nie bijcie, ale było to najlepsze piwo z Amagera jakie piłem ;)Imperium Prunum- Porter Bałtycki z Suską Sechlońską- Browar Kormoran (I warka)Podczas nalewania ciemnobrunatne, w szkle czarne, drobna, beżowa pianka, nieco ciemniejsza niż w przypadku Red Ach. Słynny sos sojowy. Ale w żadnym wypadku nie nieprzyjemny, kwintesencja umami w piwie. Dalej gorzka czekolada, kakao. Dużo dymu, przyjemnego. Czarny chleb. Odrobina śliwki. Potężny, bardzo przyjemny można by powiedzieć "to samo co w aromacie". Ale to tylko teoria. Owszem, jest na początku czekolada, nuta śliwki, jest też potężna dawka umami (czyli sosu sojowego- i nie rozumiem jak można na to narzekać). A potem bardzo długi i wyrazisty finish, w którym kakao i dym łączą się w sposób genialny i rozpierdalają na łopatki. Słodycz i goryczka, a raczej słodycz śliwki i czekolady kontrowane gorzkim kakao są zbalansowane idealnie, jedynym ze smaków podstawowych który tutaj odstaje jest piwo o niesamowicie długim, intensywnym, bogatym finishu. Alkohol? Jaki alkohol?Overall:Bang. Stało się. Spróbowałem. I to pierwszej warte swojej ceny? Z serduchem WOŚPu warte każdej ceny. Zresztą rodzinka orzekła że zdecydowanie warte swojej niemałej rynkowej najlepsze?Cóż. Ja pewnie bym się zastanawiał. Poszukiwał, porównywał. Bo piłem wszakże wiele piw prawie tak smacznych, albo robiących równie wielkie wrażenie. Przecież między The Red Hetmanem a Imperium Prunum przepaści jakościowej wielkiej nie ma, chociaż z uwagi na niesamowity finish faktycznie wolałbym Imperium. Były też inne, arcygenialne portery bałtyckie- Smoked Baltic Porter BBA z Widawy, Gościszewo 55, Imperator Bałtycki, zwłaszcza wersja z beczki po sherry, również próbowana niedawno, z rodzinką. Także ja bym się rodzinka... rodzinka którą jak mam okazję to staram się częstować piwami z potencjałem na urwanie dupy, i która, tak się złożyło, piła ze mną większość tych najlepszych porterów (zwłaszcza mój tata), zdecydowanie i jednogłośnie powiedziała że faktycznie to jest najlepsze piwo jakie kiedykolwiek przywiozłem (z wykluczeniem Braggota z browaru Perun, ale Braggot to przecież nie do końca piwo). I najlepszy to co ja mogę na takie dictum? Zagadka beergeeków rozwiązana przez moją kochaną, chociaż może nie siedzącą na co dzień w dziedzinie piw rzemieślniczych rodzinę: tak, Imperium Prunum jest najlepszym jak na razie porterem bałtyckim, i jednym z najlepszych piw. Od siebie dodam, że może nie jest najbardziej złożonym piwem, ale te kilka składników, czekolada, umami, dym i śliwka, przy tak niewiarygodnie wspaniałym finishu wystarczają do geniuszu.
Wyjątkowe 2-paki: Imperium Prunum i Porter Warmiński leżakowany 21 miesięcy + kieliszek degustacyjny 200 ml. Pamiętajcie, że to wyjątkowe piwa, warzone w małych ilościach. 2-paku jest jedynie 6500 szt., proponujemy zatem nie odkładać decyzji na później. A „morskie opowieści”? Pierwszą część już znacie… ale czy do końca? „Dawno temu, wśród wzgórz i jezior rozpościerała się kraina, w której zboża, miodu i piwa nie brakowało. Tutejsi mieszkańcy byli mistrzami w warzeniu klasycznych stylów piw, a dzięki podróżom i nowe pomysły nie były im obce. Pewnego razu krainę obiegła wieść, że granice zaczęły oplatać pnącza chmielu, chmielu niezwykłego, inaczej pachnącego, przybyłego zza morza. Warzone z nim piwa magicznie rozsławiały korzystające zeń ziemie, ale ludzie gadali, że im więcej się go używa tym szczelniej oplata zauroczone nim królestwa tak, że nikt nie może się wydostać na zewnątrz. Mądry władca krainy lasów i jezior wezwał mistrza piwowara… Ten rzekł, że zna recepturę na wyjątkowe piwo mogące odwrócić klątwę, ale brak mu ostatniego składnika. Władca posłał przeto po śmiałków i polecił im odnaleźć ów wyjątkowy składnik. Ruszyli zatem na poszukiwanie w cztery strony świata. Wielu nie przeszło przez gęste chmielowe zarośla, ci zaś, którzy się przedostali nie potrafili składnika odnaleźć. Mieszkańcy krainy tracili nadzieję, a chmielowe zarośla coraz mocniej ją oplatały. Aż z początkiem jesieni powrócił najodważniejszy, najsprytniejszy i najbardziej niepokorny ze śmiałków. Powrócił z małej górzystej krainy o granatowych stokach, pachnącej wędzonką i słodyczą, jakiej wcześniej nikt w królestwie nie znał. Kraina rozciągała się nieopodal miejscowości zwanej Sechna. Jej mieszkańcy obdarowali go zapasem swojej śliwki zwanej Suską Sechlońską i rzekli, że jej smak może powstrzymać zagrożenie. Władca przekazał trzos pełny śliwki piwowarowi, który udał się do browaru i nie wracał bardzo długo. To co warzył w tajemnicy wymagało najwyższego kunsztu i najmniejszy błąd mógł zaprzepaścić szansę odwrócenia klątwy. Aż w środku zimy piwowar powrócił niosąc w ręku kufel imperialnego porteru bałtyckiego suto dosmaczonego Suską Sechlońską. Gdy tylko mieszkańcy spróbowali piwa chmielowe zarośla zmieniły się w piękny chmielnik. Radości nie było końca, a wieść o krainie, trunku, cudownej śliwce i bohaterskim śmiałku obiegła cały świat. Samo piwo zaś na cześć miejsca, w którym odkryto ów tajemniczy składnik nazwano IMPERIUM PRUNUM. Tymczasem w czeluściach zamkowych piwnic po cichu leżakował PORTER WAMIŃSKI – duma piwowarów z krainy lasów i jezior. Piwo warzone według niezmiennej receptury od 10 lat. Trunek tak znamienity, że zdobył uznanie nie tylko w całej krainie, ale i daleko za jej granicami. W krainie Germanów dwukrotnie został uhonorowany tytułem European Beer Star. W krainie Rusów po trzykroć zdobywał laury podczas Gwiazdkowej Porterowej Degustacji. Wielokrotnie nagradzany w znamienitych rodzimych turniejach podczas Chmielaków Krasnostawskich, Otwartego Konkursu Piw Gali Browarników oraz Plebiscytów na Piwo Roku Zyskał prawo posługiwania się insygniami Jakość Tradycja oraz Certyfikatem Dobry Produkt. Siłą bowiem Porteru Warmińskiego jest długi okres leżakowania. W zakątku zamkowych piwnic powstaje trunek treściwy o wyjątkowym, aksamitnym smaku, głębokim kolorze i wspaniałym aromacie. A i klaruje się sam, bez pomocy maszyn. Tym razem jednak piwowar, nic nikomu nie mówiąc, zachował jedną beczkę znacznie dłużej niż zwykle. Znacznie… Zgodnie z tradycją obowiązującą w krainie, piwo leżakuje tyle tygodni, ile ekstraktu uzyskane jest ze słodu. Beczka, którą piwowar zachował, leżakowała tyleż miesięcy! Przeto po 21 miesiącach została wydobyta z zamkowych piwnic, by jako kolejny trunek posłużyć do wzniesienia toastu w roku dziękczynienia… za pomyślność! NA ZDROWIE KAMRACI!”
Dawno temu, wśród wzgórz i jezior rozpościerała się kraina, w której zboża, miodu i piwa nie brakowało. Tutejsi mieszkańcy byli mistrzami w warzeniu klasycznych stylów piw, a dzięki podróżom i nowe pomysły nie były im razu krainę obiegła wieść, że granice zaczęły oplatać pnącza chmielu, chmielu niezwykłego, inaczej pachnącego, przybyłego zza morza. Warzone z nim piwa magicznie rozsławiały korzystające zeń ziemie, ale ludzie gadali, że im więcej się go używa tym szczelniej oplata zauroczone nim królestwa tak, że nikt nie może się wydostać na władca krainy lasów i jezior wezwał mistrza piwowara… Ten rzekł, że zna recepturę na wyjątkowe piwo mogące odwrócić klątwę, ale brak mu ostatniego składnika. Władca posłał przeto po śmiałków i polecił im odnaleźć ów wyjątkowy zatem na poszukiwanie w cztery strony świata. Wielu nie przeszło przez gęste chmielowe zarośla, ci zaś, którzy się przedostali nie potrafili składnika odnaleźć. Mieszkańcy krainy tracili nadzieję, a chmielowe zarośla coraz mocniej ją z początkiem jesieni powrócił najodważniejszy, najsprytniejszy i najbardziej niepokorny ze śmiałków. Powrócił z małej górzystej krainy o granatowych stokach, pachnącej wędzonką i słodyczą, jakiej wcześniej nikt w królestwie nie znał. Kraina rozciągała się nieopodal miejscowości zwanej Sechna. Jej mieszkańcy obdarowali go zapasem swojej śliwki zwanej Suską Sechlońską i rzekli, że jej smak może powstrzymać przekazał trzos pełny śliwki piwowarowi, który udał się do browaru i nie wracał bardzo długo. To co warzył w tajemnicy wymagało najwyższego kunsztu i najmniejszy błąd mógł zaprzepaścić szansę odwrócenia klątwy. Aż w środku zimy piwowar powrócił niosąc w ręku kufel imperialnego porteru bałtyckiego suto dosmaczonego Suską tylko mieszkańcy spróbowali piwa chmielowe zarośla zmieniły się w piękny chmielnik. Radości nie było końca, a wieść o krainie, trunku, cudownej śliwce i bohaterskim śmiałku obiegła cały świat. Samo piwo zaś na cześć miejsca, w którym odkryto ów tajemniczy składnik nazwano IMPERIUM PRUNUM.
Źródło - to sklep specjalistyczny oferujący niebanalne piwa i alkohole. Kilka lat temu z zamiłowania do dobrego smaku otworzyliśmy sklep chcieliśmy zaspokoić wymagania ludzi lubiących dobre piwo, poszukiwaczy nowych doznań. Na naszych półkach -szeroka oferta regionalnych i craftowych browarów: polskich, niemieckich, duńskich, norweskich, belgijskich, brytyjskich, włoskich, szwedzkich czy z USA. Piwa te to bogctwo gatunków, pasteryzowane, niepasteryzowane, filtrowane i niefiltrowane, zakwaszane, praktycznie co chwilę – piwne nowości… Nie zastanawiaj się, przyjdź i znajdź właśnie u nas swoje ulubione piwo! Jak wskazuje nazwa nie ograniczyliśmy się tylko do piw idziemy o krok dalej, proponując także najlepsze whisky i szekorą gamę win. Ciągle pracujemy nad poszerzaniem asortymentu... Priorytetem stało się wyszukiwanie coraz to lepszych gatunkowo alkoholi. Kolekcjonerzy i koneserzy znajdą u nas alkoholowe produkty limitowanych rozlewów, a nawet jeśli nie ma ich obecnie na stanie to postaramy się zrobić Wszystko by je zdobyć dla Ciebie. Zapraszamy!
imperium prunum z suską sechlońską