19 maja 2022. 2 minute read. Do LA trafił pierwszy w USA elektryczny wóz strażacki (fot. materiały prasowe) 1. Shares. 1. Straż Pożarna w Los Angeles odebrała pierwszy w USA elektryczny wóz strażacki. Rosenbauer RTX kosztuje około 1,2 miliona dolarów za sztukę i poza gigantyczną baterią jest wyposażony w … sześciocylindrowy
Ochotnicza Straż Pożarna w Bereście, która w tym roku obchodzi 75. lecie założenia, wzbogaciła się o wóz strażacki. W sobotę (25 listopada), w obecności zaproszonych gości, burmistrza i radnych gminy, a także mieszkańców nastąpiła prezentacja nowo zakupionego pojazdu.
Nawiązując do naszej serii #Co_w_kieszeni publikujemy infografikę jak rozmieścić omawiany przez nas sprzęt.
Czołg wjechał w wóz strażacki. Podczas niedzielnego pikniku wojskowego w miejscowości Bielany-Wąsy (woj. mazowieckie) doszło do nietypowego incydentu. Czołg wjechał w wóz strażacki. Na
129, 90 zł. zapłać później z. sprawdź. 1 Moneta. kup 40 zł taniej. 138,89 zł z dostawą. Produkt: LEGO Duplo 32944 Lego Duplo Auto Wóz strażacki Samochodzik Autko Duże klocki dla 2 3 latka. dostawa pojutrze. 23 osoby kupiły.
«Strazacki» Znaczenie słowa strazacki w słowniku w słowniku wraz z przykładami użycia. Synonimy słowa strazacki i jego tłumaczenie na 25 języków. Pobierz aplikację
. Artykuł ten został wyróżniony jako Wyróżniony artykuł w dniach 8 czerwca - 14 czerwca 2017 Wóz strażacki – jeden z pojazdów służb ratunkowych występujący w każdej grze z serii Grand Theft Auto. Opis[] W każdej grze wóz strażacki wystąpił jako długa, ogromna, ciężarówka w barwach czerwono-białych Będąc pojazdem służb ratunkowych, ma dość dobrą prędkość maksymalną, lecz masa jest przyczyną słabego przyspieszenia, nienajlepszego hamowania i niezbyt dobrego prowadzenia. W większości gier, wóz strażacki pojawia się, gdzie został wzniesiony większy ogień lub większa ilość eksplozji. Od GTA 2 pojawia się także przy remizach strażackich. Wozy strażackie występujące w serii GTA, posiadają zamontowaną na dachu armatkę wodną (z wyjątkiem jednego wariantu w Grand Theft Auto: San Andreas). Służy ona do gaszenia ognia, pojazdów lub pieszych (w GTA 2 i GTA V mogą nawet zabić). Uniwersum 2D[] W grach przed GTA III głównymi zaletami wozu strażackiego są jego duże rozmiary i masa, czyniące ten pojazd wytrzymałym na spychanie z drogi i uszkodzenia. Innymi parametrami wozu strażackiego jest średnia prędkość maksymalna, słabe przyspieszenie, słabe hamowanie i niezbyt dobre kierowanie. Pojazd ten nie może zostać wyeksportowany w dokach – jest zbyt duży. Ponadto, gdy w GTA 1 gracz rozjedzie kogoś, używając wozu strażackiego, dostanie za ów czyn podwójną ilość pieniędzy, tak, jakby używał mnożnika. W GTA I i dodatkach wóz strażacki wykorzystywany jest przez straż pożarną każdego miasta. W GTA 1 występują dwa warianty wozu: pierwszy pojawia się w Liberty City i Vice City, drugi występuje tylko w San Andreas; oba wzorowane są na typowych amerykańskich wozach strażackich. W GTA: London wóz strażacki bardziej przypomina wozy europejskie; na tym samym wozie została wzorowana Rakieta balistyczna. W GTA 2 wóz strażacki jest wykorzystywany przez lokalną straż pożarną. Wóz wygląda bardziej nowocześnie, jest bardziej zaokrąglony, niż we wcześniejszych wystąpieniach. W GTA 2 funkcjonalność armatki wodnej została poszerzona – może zabijać ludzi. Od Dwójki może także strzelać z niej gracz (dotychczas mógł to robić tylko komputer). Zebranie wszystkich pojazdów dla Wang Cars odblokowuje specjalny wóz strażacki z zamontowanym miotaczem ognia zamiast armatki wodnej (wykorzystany w misji Fire Truck Fun!). Tak jak w poprzednich grach, wóz strażacki nie może zostać zgnieciony. Uniwersum 3D[] Wóz strażacki występujący w uniwersum 3D może osiągać wyższe prędkości, ma także lepsze przyspieszenie, jednak ze względu na masę może wypadać z drogi i przewracać się na bok. Tak jak wóz policyjny i ambulans, został wyposażony w syreny. W wozie strażackim można teraz wykonywać misje strażackie. W GTA San Andreas, występuje także drugi wariant wozu strażackiego, posiadający drabinę zamiast armatki wodnej; w nim nie da się wykonywać misji strażaka, dodatkowo można go naprawić w Pay 'n' Spray. Wariant z drabiną występuje w ostatniej misji GTA San Andreas – Koniec kolejki (nie jest używany przez gracza), czasami także przed remizą strażacką w San Fierro. W GTA III, GTA Vice City, GTA Liberty City Stories i GTA Vice City Stories, wóz strażacki jest wzorowany na wozie Pierce Contender, jego przód przypomina przód Seagrave'a Maraudera. W GTA San Andreas normalny wóz strażacki przypomina Crimsona Spartana, zaś wersja z drabiną przypomina Pierce Arrow. Wozy strażackie w GTA III, GTA Vice City, GTA Liberty City Stories i GTA Vice City Stories mogą nosić numery od 1 do 6; niekiedy mogą także pozostać bez numeracji. Uniwersum HD[] W GTA IV wóz strażacki jest produkowany przez firmę MTL. Tak jak w innych grach, ma możliwość gaszenia pożarów. Każdy wóz strażacki ma numer 69. Wóz strażacki może zostać znaleziony przy remizach strażackich, bardzo rzadko jeździ po mieście. Może też zostać wezwany poprzez zadzwonienie pod numer 911 i wybranie opcji Fire Department. Jeśli gracz zacznie polewać wodą jakiś pojazd, ten zahamuje, zacznie uderzać w nasz wóz lub wysiądzie i zacznie próbować wyciągnąć gracza z wozu. Jeśli polejemy pieszego lub pojazd, a policja to zobaczy, dostaniemy pierwszy stopień poszukiwań. Jeśli polejemy wóz policyjny, dostaniemy drugi stopień poszukiwań. Gdy polejemy policjanta dostaniemy 3 poziom poszukiwań. Dzieje się tak, gdyż policja traktuje wodę jako broń palną. Przód wozu strażackiego przypomina Pierce'a Dasha, reszta wozu przypomina jeden z modeli Seagrave'a. Występowanie[] Wóz strażacki występuje przy każdej z remiz strażackich we wszystkich grach. Pojawia się także na ulicy, kiedy zostanie wzniesiony większy ogień (po chociażby koktajlu Mołotowa). Liberty City (uniwersum 3D) Remiza strażacka w Harwood, Portland. Remiza strażacka w Parku Belleville, Wyspa Staunton. Remiza strażacka na Lotnisku Międzynarodowym Francis, Shoreside Vale. Pod dźwigiem w Portland Harbor po ukończeniu listy eksportowej. Jeżdżą po Fort Staunton po wykonaniu misji Bringing the House Down (tylko w GTA Liberty City Stories). Vice City Remiza strażacka w Downtown, Vice City. Remiza strażacka na lotnisku Escobar, Vice City (tylko w GTA Vice City Stories). San Andreas (uniwersum 3D) Remiza strażacka w Dzielnicy handlowej, przy Glen Park w Los Santos. Remiza strażacka w Doherty, San Fierro (może pojawić się wersja bez armatki wodnej, ale z drabiną). Remiza strażacka pomiędzy Redsands East a Redsands West w Las Venturas. Liberty City (uniwersum HD) Remiza strażacka na Hardtack Ave, Tudor, Alderney. Remiza strażacka na Vitullo Ave, Berchem, Alderney. Remiza strażacka na Xenotime Ave, Northwood, Algonquin. Remiza strażacka na Privateer Rd, Fishmarket South, Algonquin. Remiza strażacka na Bronco St, Northern Gardens, Bohan. Remiza strażacka na Dillon St, Rotterdam Hill, Broker. Remiza strażacka w Francis International Airport, Dukes. Po wezwaniu 911 i zaznaczeniu opcji Fire Department. Grand Theft Auto V Po wezwaniu przez telefon przez każdego protagonistę (911 – opcja straż pożarna). W każdej remizie (nie zawsze). W misjach Wóz strażacki i Napad na Biuro. Ciekawostki[] W Grand Theft Auto I możemy jedynie wcisnąć klawisz specjalny (domyślnie TAB) aktywujący syrenę. Nie będzie jednak widać sygnałów świetlnych (w odróżnieniu od radiowozu i karetki pogotowia), które się uruchamiają w dodatku London 1969. Nie możemy sterować armatką wodną w GTA 1 i dodatkach (przesuwając jej pozycję i „strzelając” z niej; tylko komputer mógł „strzelać”). Ta możliwość została dodana w Grand Theft Auto 2. W Grand Theft Auto 2 zniszczony wóz strażacki ma ten sam model, co spalony Box Truck. W GTA III i Vice City na wozie strażackim jest napisane don't burn in silence… (nie płoń w ciszy… dzwoń na 911). W GTA Vice City Stories wóz strażacki wygląda tak samo jak w GTA III i GTA Liberty City Stories, a nie tak jak w GTA Vice City. Jedyne czym się różni to oznakowaniami (w GTA III i GTA LCS ma oznakowania FDLC, zaś w GTA Vice City Stories ma oznakowania FDVC). W Grand Theft Auto: San Andreas występują dwie wersje: pierwsza z armatką wodną, druga – z drabiną. Ta druga pojawia się czasami w remizie strażackiej w Doherty, występuje również w misji Koniec kolejki. Gra jednak traktuje ją jako pojazd cywilny – wóz strażacki z drabiną nie może zostać użyty w misji strażaka (bo nie ma armatki wodnej), za to może zostać naprawiony w Pay 'n' Spray. W GTA San Andreas można bez problemu wskoczyć na dach wozu strażackiego bez użycia podestu. Wystarczy wskoczyć z rozbiegu na skrzynkę znajdującą się za przedziałem osobowym przytrzymując klawisz odpowiedzialny za uderzenie (tylko broń biała). Jako jeden z dwóch wozów (obok Ambulansu, który nie wystąpił tylko w Grand Theft Auto 2, za to Medicar jest jego zamiennikiem pełniący te same funkcje) wystąpił we wszystkich grach w serii GTA, zmieniając nieznacznie swoją nazwę (Fire truck lub Firetruck). W pliku językowym GTA III występuje druga nazwa wozu strażackiego, nieużywana przez grę – Straż pożarna[1]. W GTA San Andreas, GTA IV oraz dodatkach i GTA V ruch armatki wodnej jest zsynchronizowany z ruchem kamery. W GTA 2 należało wcisnąć klawisz specjalny + strzałkę w lewo lub w prawo. W GTA III, GTA Vice City, GTA Liberty City Stories i GTA Vice City Stories należało wcisnąć klawisz odpowiedzialny za obrót lufy. Galeria[] Wóz strażacki GTA: London, 1969Fire Truck GTA 2Fire Truck GTA 2 (wersja Raya Larabiego)Fire Truck GTA III (wersja beta)Firetruck GTA Chinatown Wars Wóz strażacki w grach z serii Grand Theft Auto Przypisy ↑ pożarna
autor wpisu: Autor | komentarzy (0) Kosztował ponad milion złotych. Nowoczesny samochód pożarniczy ratowniczo – gaśniczy trafił do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Opocznie Pojazd ten znacznie poprawi stan zabezpieczenia operacyjnego Powiatu Opoczyńskiego i przyczyni się do wzrostu bezpieczeństwa jego mieszkańców. Dzięki nowemu sprzętowi, działania strażaków będą szybsze i bardziej efektywne. Pozyskanie tego samochodu pozwoli na przekazanie do jednostki OSP używanego, w pełni sprawnego pojazdu, który komenda do tej pory eksploatowała. Jak podkreślali uczestniczy uroczystego przekazania i poświęcenia wozu – Starosta Opoczyński Marcin Baranowski, Przewodniczący Rady Powiatu Józef Róg i Komendant PSP w Opocznie Józef Pacan tylko dzięki determinacji Posła Roberta Telusa i podjęcia trudnej decyzji przez Komenda Wojewódzkiego nadbrygadiera Jarosława Wlazłowskiego nowy pojazd przekazano do Opoczna. Każda Komenda Powiatowa PSP z naszego województwa marzy o takim nowym samochodzie. This slideshow requires JavaScript. Źródło: Powiat Opoczyński. Tytuł od Redakcji.
Oficer PSP mł. kpt Piotr Zwarycz jest jedynym strażakiem, który posiada zgodę na fotografowanie przebiegu akcji ratunkowo-gaśniczych Dokumentacja wykonana przez niego poddawana jest szczegółowej analizie, w wyniku której strażacy korygują popełnione błędy Jako fotograf jest laureatem konkursów regionalnych i ogólnopolskich, a jego zdjęcia wielokrotnie pojawiały się na okładkach czasopism branżowych o tematyce ratowniczej Od 9 listopada w Centralnym Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach można oglądać jego wystawę "Straż pożarna w obiektywie" Szymon Piegza, Onet: Wytłumacz mi, co jest takiego ekscytującego w fotografowaniu ludzkich dramatów; myślę o wypadkach samochodowych, pożarach, akcjach ratowniczych. Piotr Zwarycz: Fascynująca jest praca, którą jako strażacy wykonujemy. Dokumentuję akcje ratowniczo-gaśnicze, ponieważ materiał zdjęciowy służy nam przede wszystkim do analizy. Oglądając zdjęcia z akcji możemy poprawić pracę, zwrócić uwagę na błędy, wyciągnąć odpowiednie wnioski. To bardzo ważne. Pod tym kątem analizujemy właściwie każdy element akcji. Kiedy patrzymy na zdjęcie, gdzie strażak gasi pożar z kosza wysuniętego na drabinie kilka metrów wzwyż, to dziś widzę, że mogliśmy przesunąć wóz nieco w bok, co zwiększyłoby efektywność i wydajność jego pracy. Ilu jeszcze jest takich strażaków-fotografów? Dokumentacją zajmuje się też jeden z moich kolegów pracujących w Warszawie. Dodatkowo jest też sporo osób, którzy akcję fotografują z dalszej odległości. Oni jednak nie posiadają oficjalnej zgody. Ja ją dostałem, za co dziękuję swoim przełożonym, że potrafili docenić moją pracę. Nie ukrywam, że dzięki temu jest mi łatwej pracować nawet w sąsiednich województwach. Wybuch gazu w kamienicy w Katowicach Robisz zdjęcia w miejscach, do których znaczna większość społeczeństwa nie ma w ogóle dostępu. Nierzadko fotografie powstają w warunkach zagrożenia zdrowia i życia, pracujesz niemal jak reporter wojenny. Spotykamy się z różną fotografią, zwłaszcza dziś, w dobie Internetu. Jednak fotografii reportażowych pokazujących pracę strażaka z drugiej strony nie ma, to zupełnie coś innego. Mam nadzieję, że moje zdjęcia mogą zaciekawić i zainspirować innych. Na pewno młodzi ludzie, którzy oglądają tę wystawę mogą pomyśleć, że bycie strażakiem to niesamowita robota. Ona naprawdę taka jest. I niesamowicie niebezpieczna. Zawsze zastanawiałem się, co czuje strażak, kiedy w jednostce włącza się syrena, a dyspozytor przez głośnik podaje szczegóły zdarzenia. W pierwszej fazie czuje się wielki skok adrenaliny, to wspaniałe uczucie. Następnie przychodzi ciekawość, ale na samym końcu zawsze jest chęć pomocy. Jadąc do zdarzenia nie wiemy, jak ono będzie wyglądało. To za każdym razem jest to niesamowita przygoda, ale też wielka niewiadoma. Najważniejsze jest niesienie pomocy W końcu wasza praca polega na ratowaniu. Nie zawsze ludzi, jak widzimy na jednym ze zdjęć. Tak, to bardzo dobrze pokazuje, że najważniejsze w naszej pracy jest niesienie pomocy i ocalenie życia, w tym przypadku zwierzęcia. W tej sytuacji paliło się mieszkanie, a ten piesek znajdował się dwa piętra niżej. Niestety musieliśmy go wynosić nieprzytomnego, ale jak tylko udało się do niego dotrzeć, natychmiast został mu podany tlen. Jednak bywają znacznie trudniejsze wyjazdy. Wypadki, w których giną ludzie. Niestety tak, to również daje do myślenia. Takim momentem, kiedy pomyślałem, że praca fotografa - dokumentalisty jest bardzo ważna był wybuch w kamienicy w Katowicach, w którym zginęli reporterzy TVN24. Przyjechałem wtedy na miejsce jak dowódca Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wysokościowego. Podczas, gdy na miejscu nie mieliśmy przydzielonych zadań ze względu na przebieg akcji, wziąłem aparat i zacząłem dokumentować przebieg działań. Fotografowałem również po skończonej służbie, łącznie kilkanaście godzin. Doszedłem wtedy do wniosku, że gdyby mnie tam nie było, to nikt by nie zobaczył, jak ta katastrofa naprawdę wyglądała. Wszyscy fotoreporterzy zostali wycofani poza strefę zagrożenia. Foto: Piotr Zwarycz / Pożar w Świerklańcu Twoje fotografie nie służą tylko do analizy, ale ułatwiają również pracę policji, czy śledczym pracującym na miejscu zdarzenia. Tak było na przykład w Świebodzicach, gdzie doszło do zawalenia trzykondygnacyjnej kamienicy. W wyniku wybuchu zginęło sześć osób, w tym dwoje dzieci. Śledczy nie mogli dotrzeć w te miejscach, do których ja dotarłem z aparatem fotograficznym. Zostałem poproszony o dokładną dokumentację np. w jakim położeniu odnalezione zostały zwłoki, by móc odtworzyć przebieg wybuchu. Inne służby nie zawsze mają możliwość dotarcia do strefy największego zagrożenia. "Mam przewagę nad fotoreporterami" Co jest najważniejsze w pracy strażaka-fotografa? W swojej fotografii skupiam się przede wszystkim na tym, by jak najdokładniej ukazać, jak ciężka i jak ważna jest praca strażaka. Sam od 15 lat pracuję w PSP. Przez cały ten okres nabyłem sporo doświadczenia i wiem, jak zachować się podczas akcji i przede wszystkim, czego się na niej spodziewać. Bardzo ważna w tej pracy jest też umiejętność rozpoznania zagrożenia. Poza tym mam tę wielką przewagę, że wykonując zdjęcia ciągle jestem strażakiem, więc mogę być w miejscach dla fotoreporterów zupełnie niedostępnych. Poza tym fotoreporter dokumentuje tylko to, co widzi, dla niego nie mają znaczenia detale, na które ja zwracam uwagę. Chodzi też o to, by pamiętać o własnym bezpieczeństwie i nie przeszkadzać podczas akcji. Kiedy fotografuję to nie biorę czynnego udziału w prowadzonych działaniach, jestem jako dodatkowy strażak. Na miejscu jest wtedy wystarczająca liczba moich kolegów i koleżanek, którzy doskonale dadzą sobie radę. Oczywiście, jeśli jest sytuacja wyjątkowa, gdzie potrzebują pomocy, to ja odkładam aparat i pomagam. Było również kilka akcji, w których uczestniczyłem jako fotograf, kiedy polegając na własnym doświadczeniu pomogłem kolegom uniknąć błędów. Foto: Piotr Zwarycz / Ćwiczenia gaszenia pożarów wewnętrznych Jak koledzy odbierają twoją pracę dokumentalisty? Na początku musiało to wzbudzić zdziwienie? Na początku był spory dystans i obawa, że będę fotografował wszystko, czyli też jakieś błędy, czy potknięcia, które w tej pracy są nieodzowne. Jednak z czasem nabrali do mnie zaufania, ponieważ zauważyli, że ten materiał naprawdę jest wartościowy. Nie raz bywa również, że rozpoznają się na zdjęciach i udostępniają je na swoich portalach społecznościowych. Ludzie bardzo pozytywnie na to reagują. Pokazujesz ich pracę zupełnie z innej perspektywy. To prawda. Poza tym, zauważyłem, że niektórzy po analizie takiej dokumentacji zaczynają coraz bardziej rozumieć zagrożenie i dbać o własne bezpieczeństwo. Ten materiał robi na nich wrażenie. Opowiedz jeszcze raz historię o chłopaku, który rozpoznał się na zdjęciu, a którego kilka dni temu wyciągnęliście z zakleszczonego samochodu. Napisał do mnie kilka dni temu, czy mógłbym mu podesłać więcej fotografii z tego tragicznego zdarzenia. Na początku nie wiedziałem, o co chodzi. Okazało się, że niedawno koledzy wyciągnęli go z wypadku. Ja uczestniczyłem w akcji jako fotograf. Po prostu odnalazł w Internecie moje zdjęcia i rozpoznał na nich siebie. Od razu napisał z prośbą o udostępnienie kilku zdjęć z tego wieczoru, ponieważ chciałby sobie je zachować na pamiątkę. Napisał mi, że tylko cudem przeżył ten wypadek i kazał podziękować wszystkim strażakom za udzieloną pomoc. To też pokazuje mi, że praca strażaka-dokumentalisty ma sens. Piotr Zwarycz - oficer Państwowej Straży Pożarnej, ratownik wysokościowy, taternik jaskiniowy, płetwonurek, skoczek spadochronowy, motorowodniak. Fotografią zajmuje się już kilkanaście lat. W zdjęciach skupia się przede wszystkim na ludziach, ich emocjach i otoczeniu, które dopełnia historie. Był uczestnikiem międzynarodowych projektów fotograficznego, swoje zdjęcie wystawiał w Grecji, Turcji, Niemczech i Polsce. Chcesz porozmawiać z autorem zdjęć? Wejdź na stronę: Foto: Piotr Zwarycz / Pożar hali z tekstyliami w Raciborzu Chcesz być na bieżąco z najważniejszymi informacjami dnia? Polub Onet Wiadomości na Facebooku! (sp)
Sklep Książki Dla dzieci Wiek 3-5 Bajki / Opowiadania / Wiersze Wóz strażacki (okładka twarda) Opis Opis Seria Poznajemy pojazdy to zbiór 12 książek dla dzieci, przedstawiających historie małych bohaterów, poznających pojazdy. Rymowane wierszyki pozwolą najmłodszym przeżyć niesamowite przygody, z koparką, pociągiem czy śmieciarką. Ta edukacyjna seria nie tylko przekaże niezbędne informacje o każdym pojeździe, ale także pozwoli spędzić dzieciom i rodzicom radosne chwile z książką. Niezwykłe historie i barwne ilustracje ułatwią najmłodszym poznawanie opis pochodzi od wydawcy. Dane szczegółowe Dane szczegółowe Tytuł: Wóz strażacki Seria: Poznajemy pojazdy Autor: Opracowanie zbiorowe Wydawnictwo: Fenix Język wydania: polski Język oryginału: polski Liczba stron: 10 Numer wydania: I Data premiery: 2012-12-06 Rok wydania: 2015 Forma: książka Wymiary produktu [mm]: 190 x 5 x 191 Indeks: 12300440 Recenzje Recenzje Inne z tej serii Inne z tego wydawnictwa Najczęściej kupowane
Oto wóz strażacki Czerwony, uprzywilejowany w ruchu drogowym, służący do ratowania życia i mienia, a także w akcjach prewencyjnych. Wóz strażacki, zwany inaczej samochodem pożarniczym lub po prostu beczkowozem. Co jest w środku wozu strażackiego? Podstawowe wyposażenie samochodu ratowniczo-gaśniczego (układ wodno-pianowy): dozownik środka pianotwórczego, autopompa z urządzeniem odpowietrzającym, zbiornik środka pianotwórczego, linia szybkiego natarcia, zbiornik wody, działko wodno-pianowe (opcjonalnie), instalacja zraszaczowa (opcjonalnie). W wozach strażackich znajdziemy też maszty oświetleniowe i wyciągarki. Nie tylko do gaszenia ognia… Wyróżniamy różne typy samochodów pożarniczych w zależności od ich charakteru, np.: gaśnicze, specjalne, lekkie, średnie, ciężkie, operacyjne, rozpoznania, ratownictwa chemicznego, ratownictwa wodnego, ratownictwa techniczego, wężowe. Niektóre samochody pożarnicze przeznaczone są do zadań specjalnych, np. do akcji związanych z wypadkami samolotów, kolejowymi lub do zadań na wodzie lub pod nią. Straż pożarna, fot. Newspress Polecamy: Zagrożenie pożarowe - jak się zachować? Po różnych drogach… Wozy strażackie muszą poruszać się po różnych drogach – z tego względu wyróżniamy wozy miejskie, uterenowane i terenowe. Pierwsze z nich przeznaczone są do jazdy po drogach o twardej nawierzchni, drugie i trzecie – po wszystkich drogach (wozami terenowymi można też jeździć po bezdrożach). Gdy chcesz wezwać pomoc straży pożarnej… Może się zdarzyć, że to Ty będziesz musiał/a zadzwonić po straż pożarną. O czym nie wolno zapomnieć? Numer straży pożarnej to 998. Pamiętaj, by podać dyspozytorowi swoje imię i nazwisko, adres miejsca, w którym potrzebna jest pomoc strażaków i – jeśli zajdzie taka potrzeba – wskazówki, jak do niego dojechać. Ważne też, abyś podał/a powód przyjazdu straży, np. jeśli coś się pali, wytłumacz co i powiedz, czy zagrożone jest ludzkie życie. Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!
jak wyglada woz strazacki