Kamilla Kutna lekarz dentysta 10 kwietnia 2019. Fleczer to inaczej tymczasowe wypełnienie. Najczęściej zakładane jest na okres nie dłuższy niż kilka tygodni. Materiał ma skład bezpieczny dla pacjenta, także dla dzieci i kobiet w ciąży. Po założeniu plomby tymczasowej należy ograniczyć picie i jedzenie przez co najmniej 1 godzinę.
Oto pomysły na zagospodarowanie czasu, gdy trzeba leżeć w łóżku w ciąży. Spis treści. Wykorzystaj ciążę na leżąco na relaks; Leząc w ciąża zadbaj o rozwój osobisty; Ciąża na leżąco: to dobry czas na planowanie; Ciąża na leżąco to okazja do tworzenia pamiątek; Nawet jeśli musisz leżeć w ciąży, dbaj o relacje
Umowa spółki cz. 1. Po kliknięciu w pierwszą z zakładek – „ Dokumenty ” – pojawi się komplet standardowych plików, które trzeba wypełnić zakładając spółkę. W taki sposób sporządzisz umowę spółki, na podstawie której zostanie ona zarejestrowana w KRS. Umowę wypełnia się w kilku krokach.
Założenie trwa kilka sekund i jest zupełnie bezbolesne – czego podobno nie można powiedzieć o zakładaniu szwu okreżnego. Do jego założenia nie trzeba znieczulenia bo jest całkowicie bezbolesne. Natychmiast po założeniu można normalnie chodzić, a w przypadku szwu trzeba sobie troszczeczke poleżć.
Maks. okres użycia pod stałą kontrolą lekarską: 2 do 3 cykli po maks. 29 dni. Kontrolować tolerancję i prawidłowe ułożenie pessara poprzez badanie USG i/lub wywiad z pacjentką. Przed każdym użyciem należy sprawdzić, czy powierzchnia produktu nie jest uszkodzona i zabrudzona. W przypadku zmian powierzchniowych
Czasem sznurek zostaje wyrwany z pessara, zaleca się wówczas wyjęcie pessara przez lekarza. U niektórych pacjentek po założeniu pessara, nietrzymanie moczy staje się widoczne. Wówczas należy skonsultować się z lekarzem. Może być wskazana zamiana pessara na inny rodzaj (pessar cewkowy lub cewkowy kołnierzowy).
. Dzień dobry... Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało. Ania Ślusarczyk (aniaslu) Zaloguj Zarejestruj Dzisiaj Dzień Ojca i z tej okazji zapraszam cię do wysłuchania rozmowy, której bohaterem jest Patrick Ney. Psycholog, doradca rodzicielski, tata dwóch córeczek, urodzony w Anglii, co w tej historii ma również znaczenie ;) Posłuchaj rozmowy Natomiast o 17:00 zapraszam Cię na live z Agnieszką Hyży - porozmawiamy o rodzicielstwie, macierzyństwie i oczywiście o ojcostwie. O tym co robić z "dobrymi radami". Dołącz reklama Starter tematu kamila_0502 Rozpoczęty 21 Listopad 2009 #31 A ja mam jeszcze jedno pytanko odnośnie pessaru: Jakie jest prawdopodobieństwo, że jeśli będę miała pessar, to pomimo jego obecności wystąpią skurcze i urodzę? I jeszcze jedno: ile płaciłyście za pessar? Mnie też chyba będzie czekał pessar, bo niedawno wróciłam ze szpitala, bo plamiłam. Mam skróconą szyjkę i będę chciała, żeby mi założyli. reklama #32 klaudusia - chyba na pytanie jakie jest prawdopodobieństwo nikt ci nie powie. Najważniejsze to oszczędny tryb życia a czasami nawet leżący. Jeśli szyjka mocna już sie skraca powinien byc załozony szew, a pessar ewentualnie później Ja za pessar z założeniem płaciłam 200 PLN #33 Pod koniec miesiąca idę do lekarza i zobaczymy czy mocno się skraca. W pierwszej ciąży zaczęła mi się skracać po 20tc i później stanęła w miejscu i do porodu nie było rozwarcia. Boję się, że teraz szybciej mogę urodzić. Teeq Zwariowana Mama #34 U mojej gin pessar to koszt 150 zł, w moim przypadku podobno będzie lepszym rozwiazaniem, poniewaz chodzi tu o zmasakrowana szyjkę przy pierwszym porodzie. #35 hej, ja dzisiaj miałam zakładany pessar, bo szyjka mi się skróciła z 32 mm na 26 mm w ciągu miesiąca czy macie dla mnie jakieś porady? mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze... Teeq Zwariowana Mama #36 mitaginka - Witam również z Katowic Ja nadal czekam na założenie... mam mały stan zapalny i nie można było od razu założyć, najpierw trzeba wyleczyć. Przy pessarze najwazniejsze jest by nie przyplatal sie jakis wlasnie stan zapalny lub infekcja. Gdzie zakładałaś pess? #37 U nas pessar kosztuje nie jest tak do końca że jak ma się załozony to mozna "fruwac" trzeba leżeć nadal jak pessarem i lezeniem napewno się tak naprawdę pessar nie chroni szyjke przed skurczami bo jak poród się zacznie to on poprostu mi założyc ale ostatecznie stwierdzili ze i tak u mnie to nic nie się zapytałam co jak ktos zacznie rodzić to bedzie blokoada?co wtedy?Co z dzieckiem?powiedzieli że nie ma blokady bo zsunie się bo szyjka się jest szew Ostatnia edycja: 5 Styczeń 2011 #38 teeq zakłądał mi go mój gin, który pracuje w szpitalu w Mikołowie, a przyjmuje prywatnie w Orzeszu a Ty gdzie masz mieć zakłądany? #39 ja pessar miałam założony już od 20 tygodnia z powodu skracającej się szybko szyjki i skurczy od 17 tygodnia. Wytrzymał do 35 tc i 2 dni, wtedy urodziłam(poród ekspresowy) a potem przeżyłam koszmar. Z powodu bakteri wywołanej najprawdopodobniej krążkiem doszło u mojej Malutkiej do zakażenie, dodatkowo nie miała płucek do końca wykształconych, wiec inkubator, dziecko pod tlenem dwa rodzaje antybiotyków dostawała. Dostałam ją dopiero w siódmej dobie ale co przeżyłam to moje....JAk miałam zakładany krążek bardzo się bałam takiej sytuacji, moja koleżanka miała tak samo - dziecko zakażone bakterią. MIałam wymaz robiony w 30 tyg i żadnych patologicznych bakterii nie było miesiąc później masakra! Wcześniej zastanawiałam się nad szwem ale to inwazyjne wieć zrezygnowałam za namową lekarza. Jeśli zdarzy mi się jeszcze ciąża to nie zgodzę się na pessar tylko szew, a jeśli już krążek to na poród przez chcę nikomu odradzać krążków ale bądźcie dziewczyny czujne, zwłaszcza pod koniec, róbcie wymazy, a pod koniec zwłaszcza. Pediatrzy którzy zajmowali się Mała stwierdzili że to na pewno od krążka, nie współżyłam w ciąży, stosowałam wyjątkową higienę...a to jednak ciało obce... Nie życzę nikomu takich przeżyc reklama #40 dodam jeszcze że za pessar zapłaciłam 150 zł , wody odeszły mi pomimo krążka który okazało się że ledwie się już trzymał na zgładzonej do zera szyjce. Oszczędzałam się maksymalnie, bardzo dużo leżałam ostatni miesiąc prawie nie wychodziłam z domu, miałam cały czas skurcze i od nich pod krążkiem szyjka i tak się skracała. Pomimo tego to i tak dobrze że go miałam bo chociaż pomógł do tego do 35 bo inaczej to pewnie bym urodziła w 25 Ale skończyło się na szczęście dobrze, teraz obok mnie w leżaczku śpi Niunia, jest na cycu, rośnie jak na drożdżach, ma już 3 miesiące
Forum: Dla starających się Mam pytanko dość intymne. Jak długo i w jakiej pozycji powinno się leżeć po stosunku, z nasieniem w środku? Czy to, że od razu po stosunku wstawałam i szłam do toalety i “wypuściłam” plemniczki może być przyczyną trudności z zajściem w ciążę? RODZICEDla starających sięIle trzeba leżeć po stosunku, żeby zajść w ciążę? Angina u dwulatka Mój Synek ma 2 lata i 2 miesiące. Od miesiąca kaszlał i smarkał a od środy dostał gorączki (w okolicach +/- 39) W tym samym dniu zaczął gorączkować mąż –... Czytaj dalej → Skubanie paznokci – Co robić, gdy dziecko skubie paznokcie? Może wy macie jakieś pomysły, Zuzanka od jakiegoś czasu namiętnie skubie paznokcie, kiedyś walczyłam z brudem za nimi i obcinaniem ich, a teraz boję się że niedługo zaczną jej wrastać,... Czytaj dalej → Mozarella w ciąży Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji. Czytaj dalej → Czy leczyć hemoroidy przed porodem? Po pierwszej ciąży, a bardziej porodzie pojawiły się u mnie hemoroidy, które się po jakimś czasie wchłonęły. Niestety teraz pojawiły się znowu. Jestem w 6 miesiącu ciąży i nie wiem,... Czytaj dalej → Ile kosztuje żłobek? Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko... Czytaj dalej → Pytanie do stosujących zastrzyki CLEXANE w ciąży Dziewczyny mam pytanie wynikające z niepokoju o clexane w ciąży. Biorąc od początku ciąży zastrzyki Clexane w brzuch od razu zapowiedziano mi, że będą oprócz bolesności, wylewy podskórne, sińce, zrosty... Czytaj dalej → Mam synka w wieku 16 m-cy. Budzi się w nocy o stałej porze i nie może zasnąć. Mój syn budzi się zawsze o 2 lub 3 w nocy i mimo podania butelki z piciem i wzięcia do łóżka zasypia dopiero po ok. 2 godzinach. Wcześniej dostawał w... Czytaj dalej → Dziewczyny po cc – dreny Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała... Czytaj dalej → Meskie imie miedzynarodowe. Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to... Czytaj dalej → Czy to możliwe, że w 15 tygodniu ciąży?? Dziewczyny!!! Sama nie wiem co mam o tym myśleć. Wczoraj wieczór przed kąpielą zauważyłam przezroczystą kropelkę na piersi, ale niezbyt się nią przejełam. Po kapieli lekko ucisnęłam tą pierś i... Czytaj dalej → Jaką maść na suche miejsca od skazy białkowej? Dziewczyny, których dzieci mają skazę białkową, może polecicie jakąś skuteczną maść bez recepty na suche placki, które pojawiają się na skórze dziecka od skazy białkowej? Czym skutecznie to można zlikwidować? Czytaj dalej → Śpi albo płacze – normalne? Juz sama nie wiem co mam myśleć. Mój synek ma dokładnie 5 tygodni. A mój problem jest taki, że jak mały nie śpi, to płacze. Nie mogę nawiązać z nim... Czytaj dalej → Wielotorbielowatość nerek W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać... Czytaj dalej → Ruchome kolano Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche... Czytaj dalej →
#21 hej cytrusik nic się nie martw, na pewno jak zaczniesz rodzić do zdążą ci go ściągnąc a ja dopiero mam mieć założony w poniedziałek. Opowiedz mi jak mozesz jak jest z pessarem, jak go zakładają i czy bóle brzuch jesli mialas takowe skończyły się ? czy musiałas lezec? reklama #22 hmmm co do zakładania pessara to powiem szczerze, że u mnie to dosyć opornie poszło, ale to chyba dlatemu że mam jakiś wewnętrzny blok przed moją gin i ogólnie mnie boli strasznie przy jej badaniu ale z tgo co się orientuję raczej to dziewczyn większość nie boli, trwa dosłownie kilkanaście sekund i luz. moja gin z resztą doskonale pamięta, że ze mną był problem, więc myśle że jestem odosobnionym przypadkiem dlatemu się tez boję tego zdejmowania, wolałabym żeby sam spadł ;-) nie miałam bóli brzucha właściwie wcale, pessar założyła mi właściwie profilaktycznie ze względu na wcześniejsze poronienia i fakt, że szyjak jakaś taka nijak była, więc w tej kwestii nie mogę Ci pomóc z pessarem jest przede wszystkim pewniej na duszy :-) w sensie że psychicznie i emocjonalnie cżłowiek lepiej się czuje, bo wie że coś dodatkowo wspomaga i to jest rewelacyjna sprawa poza tym troszkę może więcej upławów, ale mimo to ja np. nie miałam ani razu jakiejkolwiek infekcji, chociaż żadnych globulek nie brałam no i nie czuć go zupełnie, można całkowicie zapomnieć o tym, że ma się w sobie to niebieskie wielgachne ufo ;-) musiałam się oszczędzać. czyli nie leżeć plackiem cały czas, ale dużo polegiwać w ciągu dnia,a tak to gin powiedziała, że mogę żyć w miarę jako tako, czyli jakiś spokojny spacerek i w miarę normalne funkcjonowanie, ale lajtowo i bez męczenia no i dotrwało do teraz więc jestem bardzo zadowolona :-) czego i Tobie życzę !!! powodzenia :-) #23 dziękuję cytrusik, Tobie również życzę szybkiego i szczęśliwego rozwiązania #24 cytrusik widze że już urodziłaś ile po ściągnieciu pessara i jak wogole poród? #25 :-) rzeczywiście, maluch już po tej stronie :-) ale widzę że Tobie już też nie wiele zostało ^^ pessar ściągneli mi w 38 tygodniu (średnio przyjemne ;-) ) no a Mały który spieszył się na ten świat od 19 tygodnia (a właściwie szyjka go kusiła) postanowił wypiąć się na wszystkich i koniec końców urodziłam... 4 dni po terminie hihi w sumie po zdjęciu pessara byłam pewna że to już dzien góra dwa, a tu psińco, zaczełam więc sprzątać, jeździć po sklepach, nadrabiać cały 'przeleżany' okres ciąży i nic nie ruszało ;-) a poród spoko, 3 i pół godzinki w sumie, bardzo szybko szło, Mały mnie trochę porozszarpywał od środka i ogólnie parte makabra ;-) obiecałam sobie wtedy że Mały zostanie jedynakiem hehe, ale cóż.. czas goi rany i nie mówię już 'nigdy' ;-) ale raczej ze względu nie na poród a przeżycia podczas ciąży i ten ciągły niepokój bym się nie zdecydowała, zobaczymy co los przyniesie a jak u Ciebie? spieszymy się na ten świat czy spokojnie powoli do celu? :-) #26 No u mnie narazie kiepsko, mimo pessara mam dalej zagrożenie, własnie wyszłam ze szpitala ,mam więcej leków i leżanko, nawet już dali małemu lek na rozszerzenie płuc bo się boją że wcześniej się urodzi, a do tego jeszcze jest źle obrócony więc nie wiem czy nie czeka mnie cesarka której się makabrycznie boję #28 :-)dzięki cytrusik, Tobie życzę również wszystkiego dobrego:-) Teeq Zwariowana Mama #29 Witam, Za 2 tygodnie będę miała "zamontowany" pessar i chciałabym prosić o podzielenie sie wrażeniami/informacjami od Mam, które miały/mają założony pessar . Czy i jeśli tak to jak długo odczuwałyście ból po założeniu pessara czy czuje sie jakiś dyskomfort w trakcie lub po aplikacji? Czy spełnił on swoja funkcje i kiedy został zdjęty? Czy zdążyły Wam sie stany zapalne w zwiazku z jego "noszeniem"? reklama #30 Witaj Ja miałam założony pessar w 26 tc, ze względu na skracanie szyjki. TO dziwne że chcą założyć ci teraz pessar, na tak wczesnym etapie raczej zakłada sie szew. Jest bezpieczniejszy. Pessar został zdjety w 36 tc , szyjka pomimo pesara troszke sie skracała wiec musialam leżeć. Pomimo prawidłowego wymazu , pessar i tak spowodowal stan zapalny i wyladowałam w szpitalu. Niestety to ciało obce i chociaż cały czas aplikowałam jakies czopki odkażające, nic to nie dalo. Potem już było ok. Ale musiałam leżęć. Zakładanie i ściagnaie pessara jest nie przyjemne ale moim zdaniem nie bolesne. Nie odczuwałam żadnego dyskomfortu zwiazane z noszeniem , chyba ze zaliczyć na poczatku zwiekszona wydzieline. Osobiscie na tym etapie zakładałabym szew
john dogblogWychowanie„Leżeć”, czyli jak nauczyć psa wytrzymania... Jeśli nauczyłeś swojego psa kładzenia się na komendę, z pewnością zainteresuje Cię sposób na to, aby piesek w tej pozycji wytrzymał pomimo rozpraszania jego uwagi, szczególnie na spacerze pośród innych psów i ludzi. Poznajcie Dorę, która jest sześcioletnim owczarkiem australijskim. O psach tej rasy krąży mnóstwo plotek dotyczących ich złego zachowania – jednak zobacz, jak Dora w mig uczy się leżenia i pozostawania w tej pozycji. Ta psina naprawdę lubi się uczyć. Wiesz już, co robić, prawda? Oczywiście naszykować ulubione smakołyki pupila i przystąpić do nauki! Zanim zaczniesz naukę komendy „leżeć”: zobacz pierwszą część szkolenia przygotuj ulubione smakołyki swojego pupila i zaczynaj naukę. zobacz plan działania poniżej. Na pewno masz już grzecznego psa, który wykonuje wiele sztuczek i słucha komend, jednak cały czas możesz nauczyć go czegoś więcej! Dlatego koniecznie regularnie zaglądaj na naszą stronę i baw się z pupilem, przy okazji ucząc go nowych komend. John Dog poleca:
#30 381 Lekarz twierdzi, że gdyby zdjął pessar to zaczęłabym rodzić, a że położenie jest miednicowe będę miała na pewno cesarke. W związku z tym mam chodzić z tym pessarem aż do porodu który planuje po 20 września i mają mi go zdjąć w szpitalu. W poprzedniej ciąży odeszły mi wody w 36+2 tygodniu i ze względu na położenie miednicowe również miałam cesarke, podczas której okazało się, że mam macice jednorożną. Lekarz powiedział że przy kolejnych ciążach pewnie będę rodzić o takim czasie. Mam nadzieję, że tym razem też odejdą wody, bo boje się że z tymi skurczami mogę za późno wybrać się do szpitala. Tym bardziej, że szyjka była już skrócona w 27 tygodniu. reklama #30 382 Nie wiem jak to jest przy macicy jednoroznej ale ja poprzednim razem też rodziłam 36+5 a teraz synka 39+3 (pessar zdjęli mi w 37+0 i było już rozwarcie na 2cm) w każdym razie u Ciebie inaczej bo i tak musisz czekać na cc. Skorczy nie przegapisz chociaż ta godzina drogi do szpitala na pewno będzie dla Ciebie stresująca. Trzymam kciuki żeby wszystko przebiegło zgodnie z planem to już w przyszłym tygodniu zobaczysz maleństwo? #30 383 Być może w przyszłym tygodniu, jeśli wybierze się na ten świat wcześniej przy macicy jednorożnej podobno przy każdej kolejnej ciąży macica się bardziej rozciąga, więc może się i tak zdarzyć, że doczekam do 38 tygodnia tak jak planuje lekarz i skończy się planowanym cięciem. Byłoby może dobrze, bo dzieci przy macicy jednorożnej są mniejsze, nasza ma 2500g w 36 tygodniu, więc im dłużej tym lepiej. W ogóle to chyba w mojej głowie tylko takie poczucie jest, że to już niedługo przez to, że pierwsza ciąża zakończyła się wcześniej i teraz szyjka się skróciła w 27 tygodniu. Po założeniu pessara lekarz stwierdził, że wszystko jest w porządku nie ma zagrożenia porodem. Nie ma potrzeby podania sterydów na rozwój płuc. A ja codziennie od ponad miesiąca myślę, czy to będzie dzisiaj :/ Dodatkowo zaczął mnie boleć brzuch jak w okres i nie przechodzi po nospie, ale też się zastanawiam czy to może być z infekcji? W czwartek na wizycie okazało się, że jest więcej upławów i dostałam nystatynę raz dziennie. Może to przez to pobolewa podbrzusze? #30 384 Być może w przyszłym tygodniu, jeśli wybierze się na ten świat wcześniej przy macicy jednorożnej podobno przy każdej kolejnej ciąży macica się bardziej rozciąga, więc może się i tak zdarzyć, że doczekam do 38 tygodnia tak jak planuje lekarz i skończy się planowanym cięciem. Byłoby może dobrze, bo dzieci przy macicy jednorożnej są mniejsze, nasza ma 2500g w 36 tygodniu, więc im dłużej tym lepiej. W ogóle to chyba w mojej głowie tylko takie poczucie jest, że to już niedługo przez to, że pierwsza ciąża zakończyła się wcześniej i teraz szyjka się skróciła w 27 tygodniu. Po założeniu pessara lekarz stwierdził, że wszystko jest w porządku nie ma zagrożenia porodem. Nie ma potrzeby podania sterydów na rozwój płuc. A ja codziennie od ponad miesiąca myślę, czy to będzie dzisiaj :/ Dodatkowo zaczął mnie boleć brzuch jak w okres i nie przechodzi po nospie, ale też się zastanawiam czy to może być z infekcji? W czwartek na wizycie okazało się, że jest więcej upławów i dostałam nystatynę raz dziennie. Może to przez to pobolewa podbrzusze? Ja w tym czasie tak okresowo juz odczuwałam skurcze, ale różnie może być, wiec tak jak piszesz najlepiej skonsultować to z lekarzem #30 385 Od 3 dni biorę nystatynę i bóle podbrzusza minęły, także myślę że to mogło być od infekcji, upławy też mniejsze, więc chyba mija powoli. Na razie czekam grzecznie na kolejną wizytę. Nie wierzyłam, że uda się tak długo dotrwać, a jednak staje się to coraz bardziej realne w sobotę skończę 37 tydzień, więc dziewczyny bądźcie dobrej myśli #30 387 Dzieki ;* takie historie sa pocieszajace. A ta druga ciaze to potem caly czas w szpitalu?! #30 388 Witajcie dziewczyny. Na początku przedstawię swoja historie. W 2014 ur bez zadnych problemow ciazowych corke. No chyba ze tutaj wspomne pprod naturalny zakończony cc..przy cc komplikacje walczyli o mnie mialam atonie macicy. Dlugo nie decydowalam sie na kolejna ciążę bo sie balam. W 2017 zaszlam w 2 ciaze..bylo wszystko super az do pewnej sierpniowej niedzieli. Obudziłam sie ze skorczami. Zadzwonilam po karetke. W szpitalu okropne wiesci rozwarcie. 5 cm. Pecherz plodowy nisko porod postępujący. 22+4 tc takich dzieci nie ratujemy to poronienie. Umieraja na boku. Ech. Dzieki znajomoscia zaczęli chamowac porod. Walcyzlam caly dzien ale noe wieczor lekarz powiedział ze albo ja albo dziecko. Crp 50 leukocyty chyba 16 tys..nie pamietam powiedzial że idzie w kierunku sepsy. Rodizlam naturalnie az pekl Pecherz plodowy i malego siła zaklinowala szybko cc. Maly zyl 2 dni w inkubatorze dzieki znajomością go ratowali. Musialam czekac na koeljna ciaze przynajmniej 5 mscy po 2 cc. W tym czasie diagnoza zespol antyfosfolipidowy mutacja mthfr. Udalo sie zajsc w ciaze w 6 cyklu staran. Czyli 9 mscy po cc. Obecnie jestem w 16+6 tc myślałam ze jedynym zmartwieniem bedzie moja choroba. Znalazlam dobrego lekarza biore mase witamin acard i heparyne do 14 tc bylo super. Wyladowlam w szpitalu bo bolal mnie brzuch tak jakby os pecherza i mialam duzo sluzu zabarwionego krwia. W szpitalu dawali luteine wypisalam sie po 2 dniach bo uwazali zw wszystko ok. Poszłam do mojego lekarza diagnoza okropna. Szyjka cm zamknieta ale miekka. Biore wszystkie leki jak wczesniej plus luteine i nospa forte w razie konieczności. Lezalam wstajac tylko do wc przez 2 tyg wczoraj bylam u lekarza szyjka dalej ok cm zamknieta ale miekka. Dalej lezec..boje sie. Co robić?? #30 389 Witajcie dziewczyny. Na początku przedstawię swoja historie. W 2014 ur bez zadnych problemow ciazowych corke. No chyba ze tutaj wspomne pprod naturalny zakończony cc..przy cc komplikacje walczyli o mnie mialam atonie macicy. Dlugo nie decydowalam sie na kolejna ciążę bo sie balam. W 2017 zaszlam w 2 ciaze..bylo wszystko super az do pewnej sierpniowej niedzieli. Obudziłam sie ze skorczami. Zadzwonilam po karetke. W szpitalu okropne wiesci rozwarcie. 5 cm. Pecherz plodowy nisko porod postępujący. 22+4 tc takich dzieci nie ratujemy to poronienie. Umieraja na boku. Ech. Dzieki znajomoscia zaczęli chamowac porod. Walcyzlam caly dzien ale noe wieczor lekarz powiedział ze albo ja albo dziecko. Crp 50 leukocyty chyba 16 tys..nie pamietam powiedzial że idzie w kierunku sepsy. Rodizlam naturalnie az pekl Pecherz plodowy i malego siła zaklinowala szybko cc. Maly zyl 2 dni w inkubatorze dzieki znajomością go ratowali. Musialam czekac na koeljna ciaze przynajmniej 5 mscy po 2 cc. W tym czasie diagnoza zespol antyfosfolipidowy mutacja mthfr. Udalo sie zajsc w ciaze w 6 cyklu staran. Czyli 9 mscy po cc. Obecnie jestem w 16+6 tc myślałam ze jedynym zmartwieniem bedzie moja choroba. Znalazlam dobrego lekarza biore mase witamin acard i heparyne do 14 tc bylo super. Wyladowlam w szpitalu bo bolal mnie brzuch tak jakby os pecherza i mialam duzo sluzu zabarwionego krwia. W szpitalu dawali luteine wypisalam sie po 2 dniach bo uwazali zw wszystko ok. Poszłam do mojego lekarza diagnoza okropna. Szyjka cm zamknieta ale miekka. Biore wszystkie leki jak wczesniej plus luteine i nospa forte w razie konieczności. Lezalam wstajac tylko do wc przez 2 tyg wczoraj bylam u lekarza szyjka dalej ok cm zamknieta ale miekka. Dalej lezec..boje sie. Co robić?? Przykro mi z powodu Twojej straty :* Gratuluję ciazy i zycze wszystkiego dobrego. A co do tego co piszesz, to czy po pierwszym porodzie przedwczesnym nie zalecono w kolejnej ciazy szwu?! Jaki powod podali tamtej straty ? Dobrze, ze lekarz kontroluje szyjke, ale jestes po przejsciach i warto spytać o ten szew zebys czula sie bezpieczniej. reklama #30 390 W szpitalu stwierdzili ze infekcja wewnątrzmaciczna spowodowala poród. Podawali anybiotyki a mimo to crp i leukocyty rosly. Stad moje obawy i zrobilam badania po stracie. Lekarze w spzitalu twierdzili tez ze raczej to nie wina szyjki bo donosilam 1 ciaze. Ale teraz w 3 ciazy przy klopotach z szyjka zastanawiam sie czy to nie ona puscila w 2 ciazy ale wtedy skad takie zle crp i leukocyty? Jedna wielka niewiadoma. Teraz mam bardzo dobrego lekarza ale mowi zw nie ma wskazan do zakładania szwu. Kolejna wozyta 4 pazdz..
czy po założeniu pessara trzeba leżeć